Skip to main content

Z naszego punktu widzenia RPO niesie ze sobą wiele korzyści: szybki dostęp do rekruterów, i tym samym specjalistów IT, krótki okres wdrożenia, stałe koszty współpracy, doradztwo w rekrutacji, kampanie marketingowe i promocja marki klienta. Czy wygląda to podobnie z perspektywy naszego klienta? Postanowiliśmy zapytać o opinię firmę STX NEXT, która jakiś czas temu wynajęła od nas rekruterów w ramach Recruitment Process Outsourcing. Joanna Trubisz (Head of Recruitment & Employer Branding w STX NEXT) oraz Cezary Dynak (Head of Node.js w STX NEXT) opowiedzieli nam co nieco o tym, jak oceniają naszą współpracę.

KZ INSPIRE: Czy z perspektywy czasu zatrudnienie rekrutera w modelu RPO przez Waszą firmę było dobrą decyzją?

Cezary Dynak: Tak, przed zatrudnieniem rekrutera w modelu RPO brakowało nam osób inhouse.

Joanna Trubisz: O współpracy w modelu RPO pomyśleliśmy w momencie, gdy lawinowo rosła liczba otwartych procesów rekrutacyjnych w firmie, a jednocześnie brakowało nam wewnętrznie osób, które byłyby w stanie je obsłużyć. Nie mając doświadczeń w takiej współpracy, zastanawialiśmy się, jak będzie ona wyglądać – z perspektywy czasu oceniam to jako dobrą decyzję.

KZ INSPIRE: Co konkretnie dała Twojej firmie współpraca z rekruterem na zasadach RPO?

Joanna Trubisz: Było to dla nas szybkie uzupełnienie zespołu – tzw. “power boost” naszych codziennych zadań. Ale dodatkowo dało to też pewną elastyczność jeśli chodzi o sam model współpracy RPO, zarówno w zakresie godzin współpracy z rekruterem, jak i ilości adresowanych tematów.

Cezary Dynak: Dedykowany czas rekrutera, poświęcony rekrutacji konkretnej roli. Umożliwiło to wzrost działu dedykowanemu danej technologii.

KZ INSPIRE: Czy ta współpraca była skomplikowana albo wymagała dużego zaangażowania ze strony firmy?

Joanna Trubisz: Nie, absolutnie nie. Jak w każdej tego typu współpracy, obie strony musiały się po prostu dotrzeć: czy to jeśli chodzi o zrozumienie ról, zrozumienie specyfiki biznesu, czy dopasowanie oferowanych kandydatów, którzy będą spełniać oczekiwania. Nie wyglądałoby to jednak inaczej, gdyby ktoś dołączał do zespołu wewnętrznie: ten etap musi się po prostu zadziać.

Cezary Dynak: Z mojego punktu widzenia kluczowe było ustalenie podziału obowiązków między managerem a rekruterem, składającym ofertę w imieniu firmy – po tych ustaleniach współpraca przebiegała płynnie.

KZ INSPIRE: Jak szybko udało się zatrudnić kandydata, rekrutując w tym modelu?

Joanna Trubisz: Pierwsza osoba zaakceptowała ofertę w drugim pełnym miesiącu współpracy – w tym samym miesiącu pojawiła się zresztą kolejna osoba.

KZ INSPIRE: Co najbardziej zaskoczyło Was w tej współpracy?

Cezary Dynak: Rozwój umiejętności rekrutera z biegiem czasu i odnajdywanie bardziej dopasowanych profili na podstawie feedbacku.

KZ INSPIRE: Czy Waszym zdaniem zatrudnienie rekrutera w modelu RPO jest kosztowne?

Joanna Trubisz: To zależy, jak na to spojrzeć i w jakim celu firma decyduje się na taki model współpracy. Z mojej perspektywy model RPO stanowi rozsądną alternatywę kosztową dla typowego modelu opartego na success fee. Rekruter dedykowany danej firmie na pewno ma szansę poznać ją lepiej, a przez to działać sprawniej.

Cezary Dynak: Nie mam doświadczenia, żeby porównać z innymi modelami, ale Joasia się tutaj odniosła 🙂