Skip to main content

Niepewność jest na stałe wpisana w obszar naszego życia zawodowego: od wątpliwości związanych z wyborem studiów (czy innej formy kształcenia zawodowego), przez zderzenie z rzeczywistością w pierwszej pracy po nierzadko poczucie zagubienia na już ugruntowanej ścieżce kariery. Poszukując w takich momentach wsparcia i dobrej rady, warto skierować uwagę na nasz wewnętrzny głos: intuicję.

Przekonanie, że udane życie zawodowe jest pisane tym, którzy bez wahania stąpają po obranej drodze, to mit. Nawet jeśli z całą pewnością wiemy, czego chcemy i w jakim kierunku chcielibyśmy się rozwijać, w każdym momencie rozwoju kariery czeka nas wiele niewiadomych. Nie jesteśmy wolnymi elektronami – jesteśmy częścią ekosystemu, na który składa się rynek pracy, nasz pracodawca, własna rodzina, a w końcu… my sami i nasze potrzeby, które wcale nie muszą być wyryte w kamieniu. Od starożytności wiadomo, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana.

Z jednej strony to jasne, że rozwój zawodowy trzeba planować. Ale w praktyce realizacja celów z precyzją chirurga jest zwyczajnie niemożliwa – możemy być pewni, że prędzej czy później przyjdzie nam zmierzyć się z własnymi wahaniami i niepewnością: co robić? Dobra wiadomość jest taka, że to dotyczy nas wszystkich. Jeśli przyjrzymy się bliżej historiom inspirujących postaci, które stały się autorytetami w swoich branżach, zauważymy, że ich ścieżki kariery również były pełne wyzwań związanych z wątpliwościami i trudnymi wyborami. I że dla tych wszystkich osób uważne słuchanie własnej intuicji zawsze odgrywa ważną rolę.

Czym w zasadzie jest intuicja? Nadal nie do końca wiadomo, jak ją w pełni zdefiniować. Jest przeczuciem, przebłyskiem, informacją pochodzącą z naszego wnętrza. Część badaczy twierdzi, że jest zakorzeniona głęboko w podświadomości, która, bazując na naszych dotychczasowych doświadczeniach, błyskawicznie podsyła świadomej części mózgu najtrafniejsze rozwiązanie. To nasz wewnętrzny głos doradczy, a skoro tak, warto go słuchać. Zatem jak wykorzystać intuicję w życiu zawodowym?

Przyjrzyjmy się rozmowie rekrutacyjnej, od której przecież zaczyna się nasza relacja z przyszłym pracodawcą. Zdecydowaliśmy się na poszukiwanie nowej pracy, wysyłamy CV, umawiamy się na spotkanie. Niby wszystko jest w porządku, ale czujemy, że nie nadajemy na jednej fali z osobą, z którą rozmawiamy. Albo że to, w jaki sposób firma się nam prezentuje, z jakiegoś powodu wywołuje w nas dyskomfort, choć trudno powiedzieć, dlaczego. Takie uczucie to pierwsze, co powinniśmy wziąć pod uwagę, szukając dla siebie nowej pracy. Oczywiście, możemy sami siebie przekonywać, że przecież trzeba się bliżej poznać, że wyciąganie wniosków na podstawie jednego spotkania jest pochopne – a jednak właśnie tak działa intuicja, która podpowiada: „Nawet jeśli zbierzesz więcej danych, wynik będzie taki sam: to nie jest miejsce dla ciebie, szukaj dalej”. I rzeczywiście najczęściej tak jest: jeśli czujemy, że rozmowa rekrutacyjna z jakiegoś powodu nam nie odpowiadała, najpewniej z pracą w tym miejscu będzie podobnie.

Innym przykładem może być rozmowa z szefem o podwyżce. Teoretycznie wystarczy umówić się na spotkanie, przedstawić argumenty i liczyć na sprawiedliwy osąd sytuacji. Ale przecież równie ważne jest wyczucie chwili. Taka rozmowa może i opiera się o twarde argumenty, ale przecież decyzja jest podejmowana na podstawie subiektywnej oceny przełożonego. Dlatego jeśli nosimy się z zamiarem odbycia takiej rozmowy, warto wziąć pod uwagę nie tylko wolny slot w kalendarzu, ale również zdać się na intuicję, czy dany moment jest rzeczywiście na nią dobry. Optymalnie byłoby mieć plan B – jeśli coś w postawie naszego rozmówcy mówi nam, że lepiej by było porozmawiać o podwyżce w innym dniu, posłuchajmy tego głosu i porozmawiajmy o innej kwestii. Lub wręcz przeciwnie – jeśli intuicja podpowiada nam, że właśnie teraz jest świetny moment, żeby wspomnieć o kwestii podwyżki, warto za tym pójść. Nasza podświadomość odbiera wiele sygnałów płynących od drugiego człowieka, a intuicja pozwoli nam je trafnie zinterpretować.

Tak naprawdę sytuacji zawodowych, w których dobrze jest skierować uwagę na nasz wewnętrzny głos, jest niezliczenie wiele, od małych do tych najważniejszych. Łączy je jedno: są związane z podejmowaniem decyzji. Zastanawiamy się, czy odpowiedzieć na trudnego maila – intuicja może nam podpowiedzieć, że lepiej byłoby się wstrzymać, bo sprawa rozwiąże się sama następnego dnia rano. Może intuicyjnie wyczuwamy, że nasze drogi z pracodawcą w jakiś sposób się rozeszły i że wyczerpaliśmy swój potencjał w obecnej firmie – wtedy nasz wewnętrzny głos może nam podpowiadać, że czas na zmianę. I że chociaż nie szukamy pracy, może jednak warto odpowiedzieć na tę wiadomość, którą tydzień temu wysłał do nas rekruter na Linkedinie.